piątek, 25 maja 2012
Krótka prezentacja jak naprawić kiepskie zdjęcie
Użyte oprogramowanie:
darmowy GIMP
demonstracyjna, acz funkcjonalna wersja Neat Image 7.1
niedziela, 17 kwietnia 2011
ACRIMONY - In Unknown Direction [reupload na życzenie]
W związku z kilkoma mailami oraz komentarzami od Was zdecydowałem się na reupload materiału wybitnej łódzkiej kapeli ACRIMONY, o której pisałem m.in. tutaj. Wszelkie spontaniczne wypowiedzi odnalezionych przeze mnie muzyków zespołu niestety nie przyniosły żadnego ruchu w postaci reedycji materiału do dnia dzisiejszego, a może szkoda, bo jak widzę - jest pewne grupa ludzi, którzy są zainteresowani tą muzyką i myślę, że nie pożałowaliby tych kilku złotych na zakup zremasterowanego materiału. Nadzieję mieć pozostaje, iż może jednak coś w tej sprawie drgnie.
Tymczasem udało mi się odszukać zrobiony kiedyś rip z kasety w domowym archiwum, i na specjalną prośbę odnawiam link.
Acrimony (Pol) - In Unknown Direction
Baron Records; 1992
Recorded and mixed at CCS Studio, Warszawa - March 1991; Cat. nr. BJ-MJ 753
1. Entering 01:03
2. Peace of Mind 04:09
3. It Stands to Reason 05:21
4. Level of Absolute 04:19
5. When Night is Falling 05:33
6. What's that Light 03:14
7. Nothing of the Kind 06:16
8. Y.R.U.B.Z. 02:30
9. Digital Frying-Pan for Disindustrialization of Night Dreams 07:25
Total playing time 39:50
kliknij tutaj
bitrate: 320 kbps
size: 95MB
TT: 40 min
no pass
Tymczasem udało mi się odszukać zrobiony kiedyś rip z kasety w domowym archiwum, i na specjalną prośbę odnawiam link.
Acrimony (Pol) - In Unknown Direction
Baron Records; 1992
Recorded and mixed at CCS Studio, Warszawa - March 1991; Cat. nr. BJ-MJ 753
1. Entering 01:03
2. Peace of Mind 04:09
3. It Stands to Reason 05:21
4. Level of Absolute 04:19
5. When Night is Falling 05:33
6. What's that Light 03:14
7. Nothing of the Kind 06:16
8. Y.R.U.B.Z. 02:30
9. Digital Frying-Pan for Disindustrialization of Night Dreams 07:25
Total playing time 39:50
kliknij tutaj
bitrate: 320 kbps
size: 95MB
TT: 40 min
no pass
niedziela, 9 stycznia 2011
XX lecie pracy artystycznej
XX lecie pracy artystycznej Zapraszam na swój akustyczny koncert 3 luty 2011 (czwartek) Zabrze, Pub DEJA VU róg ulic Wolności i De Gaulle'a pora wieczorna
Impreza prawdopodobnie nie będzie biletowana
Impreza prawdopodobnie nie będzie biletowana
środa, 29 grudnia 2010
Radio Propaganda - Nagranie reha 19 xii 2010
Nagrany został reh zawierający niemal wszystkie napisane przez Radio Propagandę utwory. Zabrakło m.in. ballady Nadzieję mam, oraz punk'n'rolla Nie ma takich chwil ;) A co jest? 56 minut i 37 sekund nagrania zarejestrowanego w składzie ponownie dwuosobowym, nawet daje radę to wszystko, i myślę, że dla potencjalnego kandydata na basistę w zespole - będzie to dobry materiał poglądowy.
Tracklista:
01. Nie Ma Nic (4:17)
02. G.M.O. (4:31)
03. No Pa$aran! (2:24)
04. Znów Ktoś Ściska Kamienie (3:38)
05. Nigdy Już (3:16)
06. Furia (3:15)
07. Cicho Umarł Wiatr (5:43)
08. Wolność (Stań i Walcz) (5:08)
09. Gniew (4:41)
10. Ale To Nie Ja (2:52)
11. Tak Trudno Jest Kochać (3:41)
12. Gdzie Oni Wszyscy Są /Wojownicy/ (2:57)
13. Prochy (5:24)
14. Silencio (4:43)
Link do paczki .zip (51 MB)
mp3@128kbps
no password
POBIERZ STĄD
Polecaj innym, kopiuj, odtwarzaj, podsylaj, wspieraj!
sobota, 18 września 2010
Ziarnko grochu
Ziarnko grochu

tak mnie nurtuje od zawsze pytanie.
naukowcy twierdzą że wszechświat żyje i istnieje od jakichś 14 miliardów lat. nie wiem jak to policzyli. 14 miliardow lat to i tak dość sporo. Nawet jeśli by to było 140 miliardów lat, istota mojego pytania się nie zmieni. A co było przed tym? inny wszechświat? a co było przed tym innym? czy obok wszechświata, z którego istnienia zdajemy sobie sprawę naszymi zmysłami istnieją inne wszechświaty? czy są podobne do naszego, czy też może są zupełnie czymś innym?
Jeśli wyobrazimy sobie wszechświat jak np. życie człowieka. Człowiek się z kogoś rodzi, i często kogoś po sobie zostawia. Czasem nie zostawia. Fakt. No ok, ale ten wszechświat też się z czegoś wziął. Interesująca jest dla mnie teoria że wszechświat się rozszerza i rozrasta. Wyobraźmy sobie że wszechświat jest zbity do do kształtu ziarna grochu. Jak można upchnąć w takim ziarenku całą masę wszechświata? Ziarnko grochu ma namacalne granice, brzegi. Poza ziarnkiem grochu istnieje coś co można zdefiniować słowem nie-groch. Wszystko-tylko-nie-groch. Prawda? Chyba że mamy worek z grochem i każdy wszechświat jest takim grochem. No więc niech każde z nich zacznie się tak imponująco rozszerzać jak rzekomo nasz wszechświat. Kiedyś skończy się przestrzeń w worku. Worek rozszerza się razem z grochem? Kiedyś skończy się magazyn z workami.
Zaiste, jestem w stanie uwierzyć w ewolucję, ba, nawet bez mrugnięcia okiem zaakceptować, że ludzie którzy wymyślili teorię rozrastającego się wszechświata - który ma 14 miliardów lat - mają rację. Ale co jest obok? Co było przedtem? I co będzie potem. Kompletne nic?
Kiedy miałem jakieś 6-7 lat, takie myślenie pozbawiło mnie myśli o istnieniu boga. Koncepcja boga jaką znałem wówczas była dla mnie śmiesznie mała w porównaniu do wszechświata. Bardzo ale to bardzo ograniczona czasowo, ale przede wszystkim przestrzennie.
Właściwie to byłoby być może niezmiernie miłe stanąć obok ziarnka grochu i popatrzeć na wszystko obok. Zobaczyć czy jest coś jeszcze, a jak dla mnie być musi. Niezmiernie powraca do mnie myśl, że nasz wszechświat jest jedynie kroplą, o ile nie bakterią w łyżce zupy trzymanej przez przypadkowego włóczęgę, który wędruje tam i sam, i właśnie przysiadł nad zupą. Jego świat oczywiście musi być ogromny i zapewne też ma granice, poza którymi jest inny włóczęga z łyżką zupy.
Infinitum.
Jak w tym wszystkim można uczciwie powiedzieć, że nie ma siły sprawczej, która coś stworzyła dawno dawno temu i mieć dość argumentów by z pewnością to odrzucić lub obronić?
Wszechświat jest jak fraktal, nieprawdaż?
tak mnie nurtuje od zawsze pytanie.
naukowcy twierdzą że wszechświat żyje i istnieje od jakichś 14 miliardów lat. nie wiem jak to policzyli. 14 miliardow lat to i tak dość sporo. Nawet jeśli by to było 140 miliardów lat, istota mojego pytania się nie zmieni. A co było przed tym? inny wszechświat? a co było przed tym innym? czy obok wszechświata, z którego istnienia zdajemy sobie sprawę naszymi zmysłami istnieją inne wszechświaty? czy są podobne do naszego, czy też może są zupełnie czymś innym?
Jeśli wyobrazimy sobie wszechświat jak np. życie człowieka. Człowiek się z kogoś rodzi, i często kogoś po sobie zostawia. Czasem nie zostawia. Fakt. No ok, ale ten wszechświat też się z czegoś wziął. Interesująca jest dla mnie teoria że wszechświat się rozszerza i rozrasta. Wyobraźmy sobie że wszechświat jest zbity do do kształtu ziarna grochu. Jak można upchnąć w takim ziarenku całą masę wszechświata? Ziarnko grochu ma namacalne granice, brzegi. Poza ziarnkiem grochu istnieje coś co można zdefiniować słowem nie-groch. Wszystko-tylko-nie-groch. Prawda? Chyba że mamy worek z grochem i każdy wszechświat jest takim grochem. No więc niech każde z nich zacznie się tak imponująco rozszerzać jak rzekomo nasz wszechświat. Kiedyś skończy się przestrzeń w worku. Worek rozszerza się razem z grochem? Kiedyś skończy się magazyn z workami.
Zaiste, jestem w stanie uwierzyć w ewolucję, ba, nawet bez mrugnięcia okiem zaakceptować, że ludzie którzy wymyślili teorię rozrastającego się wszechświata - który ma 14 miliardów lat - mają rację. Ale co jest obok? Co było przedtem? I co będzie potem. Kompletne nic?
Kiedy miałem jakieś 6-7 lat, takie myślenie pozbawiło mnie myśli o istnieniu boga. Koncepcja boga jaką znałem wówczas była dla mnie śmiesznie mała w porównaniu do wszechświata. Bardzo ale to bardzo ograniczona czasowo, ale przede wszystkim przestrzennie.
Właściwie to byłoby być może niezmiernie miłe stanąć obok ziarnka grochu i popatrzeć na wszystko obok. Zobaczyć czy jest coś jeszcze, a jak dla mnie być musi. Niezmiernie powraca do mnie myśl, że nasz wszechświat jest jedynie kroplą, o ile nie bakterią w łyżce zupy trzymanej przez przypadkowego włóczęgę, który wędruje tam i sam, i właśnie przysiadł nad zupą. Jego świat oczywiście musi być ogromny i zapewne też ma granice, poza którymi jest inny włóczęga z łyżką zupy.
Infinitum.
Jak w tym wszystkim można uczciwie powiedzieć, że nie ma siły sprawczej, która coś stworzyła dawno dawno temu i mieć dość argumentów by z pewnością to odrzucić lub obronić?
Wszechświat jest jak fraktal, nieprawdaż?
niedziela, 2 maja 2010
wtorek, 12 stycznia 2010
poniedziałek, 4 stycznia 2010
poniedziałek, 19 października 2009
Adam Emanuel (Radio Propaganda) - Wolność (Stań i Walcz)
Napisalismy w sobote 17 X 2009 wraz z perkusista BOBANem ten kawalek. Bardzo szybko nam poszla nad nim praca. 99% utworu powstalo w pol godziny tekst w kwadrans. Potem wrocilem do domu i przez 2 dni trawilem go w glowie - nagralem nawet dwie wersje akustyczne dzien po dniu. Ponizsza jest druga, pochodzi z poniedzialku 19 X 2009.
Mam nadzieje, ze ktokolwiek wchodzi na mojego bloga i mam nadzieje, ze spodoba mu sie ten utwor.
Mam nadzieje, ze ktokolwiek wchodzi na mojego bloga i mam nadzieje, ze spodoba mu sie ten utwor.
czwartek, 3 września 2009
Past Carin'
To bardzo dziwne, ile się naszukałem tego tekstu - choć żyjemy w dobie Internetu. Ale to moja wina, ponieważ byłem pewien, że autorem jest A. Banjo Patterson.
Past Carin'
by Henry Lawson
1867-1922, written in 1899
Now up and down the siding brown
The great black crows are flyin',
And down below the spur, I know,
Another `milker's' dyin';
The crops have withered from the ground,
The tank's clay bed is glarin',
But from my heart no tear nor sound,
For I have gone past carin' —
Past worryin' or carin',
Past feelin' aught or carin';
But from my heart no tear nor sound,
For I have gone past carin'.
Through Death and Trouble, turn about,
Through hopeless desolation,
Through flood and fever, fire and drought,
And slavery and starvation;
Through childbirth, sickness, hurt, and blight,
And nervousness an' scarin',
Through bein' left alone at night,
I've got to be past carin'.
Past botherin' or carin',
Past feelin' and past carin';
Through city cheats and neighbours' spite,
I've come to be past carin'.
Our first child took, in days like these,
A cruel week in dyin',
All day upon her father's knees,
Or on my poor breast lyin';
The tears we shed — the prayers we said
Were awful, wild — despairin'!
I've pulled three through, and buried two
Since then — and I'm past carin'.
I've grown to be past carin',
Past worryin' and wearin';
I've pulled three through and buried two
Since then, and I'm past carin'.
'Twas ten years first, then came the worst,
All for a dusty clearin',
I thought, I thought my heart would burst
When first my man went shearin';
He's drovin' in the great North-west,
I don't know how he's farin';
For I, the one that loved him best,
Have grown to be past carin'.
I've grown to be past carin'
Past lookin' for or carin';
The girl that waited long ago,
Has lived to be past carin'.
My eyes are dry, I cannot cry,
I've got no heart for breakin',
But where it was in days gone by,
A dull and empty achin'.
My last boy ran away from me,
I know my temper's wearin',
But now I only wish to be
Beyond all signs of carin'.
Past wearyin' or carin',
Past feelin' and despairin';
And now I only wish to be
Beyond all signs of carin'.
Odsyłam po więcej informacji o autorze:
http://www.eurekacouncil.com.au/Australian-Culture/Australian-Literature-Poetry/henry-lawson-critique.htm
http://www.rangewriter.org/pastcarin.html
http://www.poetryconnection.net/poets/Henry_Lawson
http://en.wikipedia.org/wiki/Henry_Lawson
niedziela, 28 czerwca 2009
SFUSION BAND (1995)

SFUSION BAND to płyta czterech dosc znanych polskich muzyków, uchodzących za wirtuozów - Marek Surzyn - perkusja, Waldek Lewandowski - gitara, Marek Hojda - klawisze i Krzysztof Tadej - bas. Uploaduję ją ponieważ ten material jest bardzo trudno dostępny, a warto go poznac. Plytę wypelnia muzyka z pogranicza jazzu, rocka, popu, funky - bardzo fajnie zagrana i nagrana.

Jakoże ja osobiscie lubię ją z powodu grania w SFUSION BAND gitarzysty Waldemara Lewandowskiego przypomnę jego sylwetkę:
Gitarzysta jazz-rockowy, kompozytor, aranżer, muzyk sesyjny,
wykładowca; koncerty, nagrania, warsztaty, udział w spektaklach
teatralnych i telewizyjnych
Ulubione nurty: jazz, rock, blues
Uwagę krytyki zwrócił ODPAD ATOMOWY (w składzie: Waldemar Lewandowski - gitary,
Marek Surzyn - perkusja, Wojtek Pilichowski - bas) i płyta SFUSION BAND (1995)
(w składzie: Waldemar Lewandowski -gitary, Marek Surzyn - perkusja,
Krzysztof Tadej - bas, Marek Hojda - klawisze)
Twórca i leader zespołu SWINGING GUITARS TRIO - laureata
festiwalu ZŁOTA TARKA 2004 w składzie: Waldemar Lewandowski - gitara,
Jerzy Antoszkiewicz - gitara rytm, Janusz Mirkowski - kontrabas
Obecne zespoły:
Waldemar Lewandowski
ACOUSTIC EXPERIENCE
Waldemar Lewandowski - gitara prowadząca
Piotr Aleksandrowicz - gitara
Mirek Wiśniewski - kontrabas
Waldemar Lewandowski
ELECTRIC EXPERIENCE
Waldemar Lewandowski - gitara prowadząca
Grzegorz Grzyb - perkusja
Piotr Wrombel - klawisze
Mirek Wiśniewski - bass
Od 2004 nauczyciel gry na gitarze akustycznej, klasycznej,
elektrycznej w Autorskiej Szkole Muzyki Rozrywkowej i Jazzu
im. K. Komedy w Warszawie.

Bio oraz fotki skopiowane z oficjalnej strony artysty: http://www.waldemarlewandowski.pl/
Piszcie do Waldka (e-mail: waldemarlewandowski@wp.pl, męczcie go, może dojdzie do jakiejs nowej reedycji tego albumu.
A na razie musi wystarczyc wam ta wrzutka (pliki maja bitrate 160 kbps)
Paczka na odsiebie
Pozdrawiam!
czwartek, 16 kwietnia 2009
Remont w kuchni, wymiana szafek
taki mały remont kuchni zrobiłem
dokumentacja tutaj ;)
http://img26.imageshack.us/slideshow/player.php?id=img26/8185/1239916222rpg.smil
dokumentacja tutaj ;)
http://img26.imageshack.us/slideshow/player.php?id=img26/8185/1239916222rpg.smil
poniedziałek, 16 marca 2009
Excel - zamienianie liczb na kwoty słownie
Otóż dziś znalazłem bardzo przydatny kod do makro w Excelu, który myślę przydać się może każdemu kto musi w Excelu np. stworzyć wzór druku KP, faktury czy wszelkiej innej dokumentacji wykorzystującej kwotę pisaną słownie. Excel nie zawiera takiej funkcji gotowej (moim zdaniem to wielka kicha). Należało więc stworzyć taki programik, który będzie umiał pobierać dane w postaci liczb/walut i w nowych komórkach wydać wynik w postaci słownej. Jak sami możecie sprawdzić makro działa na liczbach od -99 999.99 do 99 999.99 (no ale jeśli ktoś ma obroty większe, obraca większą gotówką, to pewnie stać go na profesjonalny program zamówiony u wyszkolonego informatyka, my szare żuczki musimy radzić sobie inaczej).
Tekst makro jest następujący:
I teraz jak to działa. Wchodzimy w Excela. Naciskamy skrót Alt+F11. Pojawia nam się okno do Visual Basic. Z menu górnego wybieramy Insert -> Module i wklejamy nasz kod. Zamykamy Visual Basica i teraz możemy uzyskiwać zamienianie wartości z wybranych komórek w nowych po wpisaniu =słownie(np. A5).
Do tego makra należy przypisać jakiś cyfrowy certyfikat bezpieczeństwa, ponieważ jak każde makro może zostać zatrzymane przez Excela po wyłączeniu i włączeniu programu. Ale rzecz przydatna. Ja sobie tekst tego kodu trzymam dla bezpieczeństwa w pliku .txt
Nie pamiętam jak się nazywał autor tego kodu, ale moim zdaniem stworzył coś bardzo przydatnego, co właściwie powinno być w standardowym Excelu.
Tekst makro jest następujący:
Function Słownie(x As Variant) As String 'dla liczb od -99 999.99 do 99 999.99
If x < 0 Then w = w & "minus "
x = Format(Abs(x), "000 000 000.00"): m = Left(x, 3): t = Mid(x, 5, 3): j = Mid(x, 9, 3): g = "0" & Right(x, 2)
Select Case m
Case 0
Case 1
w = "jeden milion "
Case Else
w = w & trzy(m)
If Mid(m, 2, 1) <> 1 And (Right(m, 1) = 2 Or Right(m, 1) = 3 Or Right(m, 1) = 4) Then w = w & "miliony " Else w = w & "milionów "
End Select
Select Case t
Case 0
Case 1
w = w & "jeden tysiąc "
Case Else
w = w & trzy(t)
If Mid(t, 2, 1) <> 1 And (Right(t, 1) = 2 Or Right(t, 1) = 3 Or Right(t, 1) = 4) Then w = w & "tysiące " Else w = w & "tysięcy "
End Select
Select Case j
Case 0
If m = 0 And t = 0 Then w = w & "zero złotych " Else w = w & "złotych "
Case 1
If m = 0 And t = 0 Then w = w & "jeden złoty " Else w = w & "jeden złotych "
Case Else
w = w & trzy(j)
If Mid(j, 2, 1) <> 1 And (Right(j, 1) = 2 Or Right(j, 1) = 3 Or Right(j, 1) = 4) Then w = w & "złote " Else w = w & "złotych "
End Select
Select Case g
Case 0
w = w & "zero groszy"
Case 1
w = w & "jeden grosz"
Case Else
w = w & trzy(g)
If Mid(g, 2, 1) <> 1 And (Right(g, 1) = 2 Or Right(g, 1) = 3 Or Right(g, 1) = 4) Then w = w & "grosze" Else w = w & "groszy"
End Select
Słownie = w
End Function
Function trzy(x As Variant) As String
x3 = Val(Left(x, 1)): x2 = Val(Mid(x, 2, 1)): x1 = Val(Right(x, 1))
If x3 = 9 Then w = w & "dziewięćset "
If x3 = 8 Then w = w & "osiemset "
If x3 = 7 Then w = w & "siedemset "
If x3 = 6 Then w = w & "sześćset "
If x3 = 5 Then w = w & "pięćset "
If x3 = 4 Then w = w & "czterysta "
If x3 = 3 Then w = w & "trzysta "
If x3 = 2 Then w = w & "dwieście "
If x3 = 1 Then w = w & "sto "
If x2 = 9 Then w = w & "dziewięćdziesiąt "
If x2 = 8 Then w = w & "osiemdziesiąt "
If x2 = 7 Then w = w & "siedemdziesiąt "
If x2 = 6 Then w = w & "sześćdziesiąt "
If x2 = 5 Then w = w & "pięćdziesiąt "
If x2 = 4 Then w = w & "czterdzieści "
If x2 = 3 Then w = w & "trzydzieści "
If x2 = 2 Then w = w & "dwadzieścia "
If x2 = 1 Then
If x1 = 9 Then w = w & "dziewiętnaście "
If x1 = 8 Then w = w & "osiemnaście "
If x1 = 7 Then w = w & "siedemnaście "
If x1 = 6 Then w = w & "szesnaście "
If x1 = 5 Then w = w & "piętnaście "
If x1 = 4 Then w = w & "czternaście "
If x1 = 3 Then w = w & "trzynaście "
If x1 = 2 Then w = w & "dwanaście "
If x1 = 1 Then w = w & "jedenaście "
If x1 = 0 Then w = w & "dziesięć "
End If
If x2 <> 1 Then
If x1 = 9 Then w = w & "dziewięć "
If x1 = 8 Then w = w & "osiem "
If x1 = 7 Then w = w & "siedem "
If x1 = 6 Then w = w & "sześć "
If x1 = 5 Then w = w & "pięć "
If x1 = 4 Then w = w & "cztery "
If x1 = 3 Then w = w & "trzy "
If x1 = 2 Then w = w & "dwa "
If x1 = 1 Then w = w & "jeden "
End If
trzy = w
End Function
I teraz jak to działa. Wchodzimy w Excela. Naciskamy skrót Alt+F11. Pojawia nam się okno do Visual Basic. Z menu górnego wybieramy Insert -> Module i wklejamy nasz kod. Zamykamy Visual Basica i teraz możemy uzyskiwać zamienianie wartości z wybranych komórek w nowych po wpisaniu =słownie(np. A5).
Do tego makra należy przypisać jakiś cyfrowy certyfikat bezpieczeństwa, ponieważ jak każde makro może zostać zatrzymane przez Excela po wyłączeniu i włączeniu programu. Ale rzecz przydatna. Ja sobie tekst tego kodu trzymam dla bezpieczeństwa w pliku .txt
Nie pamiętam jak się nazywał autor tego kodu, ale moim zdaniem stworzył coś bardzo przydatnego, co właściwie powinno być w standardowym Excelu.
Skoki narciarskie gierka flash
Otóż od kilku dni nie mogę oderwać się od niby prostej gierki flashowej. Ale każdy pobity rekord przytrzymuje mnie przy tej grze dłużej
Lista moich rekordów stopniowo rosła. Najpierw ledwo skoczyłem 115 m. Potem 119,5 i potem długo długo nie mogłem przekroczyć magicznej liczby 120m. W końcu jak już walnąłem to 124 m, potem od razu 127,5 a potem męczyłem się długo by skoczyć 128 m. W tej samej rozgrywce jednak... udało mi się skoczyć 129,5 m a zaraz potem skoczyć 130 ale nie ustane... Cały dzień próbowałem w wolnych chwilach przebić ten rekord i w końcu udało się. Jest granica 130 metrów pobita
na dowód screen:

Jeśli ktoś chce się spróbować na tej skoczni proszę oto adres:
http://www.cda.pl/gry-online/3/skoki.php
Jeśli skoczysz więcej niż 131 metrów daj mi znać w komentarzu i podaj linka do screena ;)
Lista moich rekordów stopniowo rosła. Najpierw ledwo skoczyłem 115 m. Potem 119,5 i potem długo długo nie mogłem przekroczyć magicznej liczby 120m. W końcu jak już walnąłem to 124 m, potem od razu 127,5 a potem męczyłem się długo by skoczyć 128 m. W tej samej rozgrywce jednak... udało mi się skoczyć 129,5 m a zaraz potem skoczyć 130 ale nie ustane... Cały dzień próbowałem w wolnych chwilach przebić ten rekord i w końcu udało się. Jest granica 130 metrów pobita
na dowód screen:
Jeśli ktoś chce się spróbować na tej skoczni proszę oto adres:
http://www.cda.pl/gry-online/3/skoki.php
Jeśli skoczysz więcej niż 131 metrów daj mi znać w komentarzu i podaj linka do screena ;)
sobota, 28 lutego 2009
SANSEIRU
Sanseiru to kapelka z Kanady, która rozpadła się w 2003 roku. Jej losy śledziłem kilka lat temu dosyć gorliwie, ale dopiero niedawno okazało się, że w sieci można znaleźć coś więcej niż porozrzucane pojedyncze kawałki.

Ich styl muzyczny mi osobiście przypomina trochę Dinosaur Jr. z okresu Where You Been. Ale jeśli nazwałbym ich alternatywno-grunge'owym zespołem to chyba nie skłamię.
Od początku głównym motorem napędowym kapeli był Roberto Armando LoRusso odpowiedzialny za pisanie większości materiału. Nadto był śpiewającym gitarzystą. Skład miał lekkie zmiany i nazwiska pewnie nic nikomu nie powiedzą. Doug Ireland - drums, Andy Mallot - bass, Mike Murphy - guitar, vocals, Gavin: bass, vocals, Doug Ireland: drums, Jay Milllette: guitar
Dyskografia prezentuje się następująco.
1996 rok i niezalezne wydawnictwo Hanna-Maria Theresa, potem trwają próby, koncerty i pisanie toporne nowego materiału. W końcu w 2001 roku udaje się nagrać dwa kawałki, i z bólem doprowadzić do skończenia nagrań drugiego albumu w 2003 International. Po zarejestrowaniu tegoż skład się rozsypał ostatecznie i było po kapeli.
Dla zainteresowanych cały materiał został wrzucony do London Music Archive:
1996
Download Hanna-Maria Teresa

2001
Download EP
2003
download International

Sanseiru pojawiało się już kilkakrotnie w moich audycjach Martwe Czaszki. Jeśli spodoba wam się ta kapela i ktoś będzie sobie życzył żebym ich puszczał to chętnie to zrobię :D
Ich styl muzyczny mi osobiście przypomina trochę Dinosaur Jr. z okresu Where You Been. Ale jeśli nazwałbym ich alternatywno-grunge'owym zespołem to chyba nie skłamię.
Od początku głównym motorem napędowym kapeli był Roberto Armando LoRusso odpowiedzialny za pisanie większości materiału. Nadto był śpiewającym gitarzystą. Skład miał lekkie zmiany i nazwiska pewnie nic nikomu nie powiedzą. Doug Ireland - drums, Andy Mallot - bass, Mike Murphy - guitar, vocals, Gavin: bass, vocals, Doug Ireland: drums, Jay Milllette: guitar
Dyskografia prezentuje się następująco.
1996 rok i niezalezne wydawnictwo Hanna-Maria Theresa, potem trwają próby, koncerty i pisanie toporne nowego materiału. W końcu w 2001 roku udaje się nagrać dwa kawałki, i z bólem doprowadzić do skończenia nagrań drugiego albumu w 2003 International. Po zarejestrowaniu tegoż skład się rozsypał ostatecznie i było po kapeli.
Dla zainteresowanych cały materiał został wrzucony do London Music Archive:
1996
Download Hanna-Maria Teresa
2001
Download EP
2003
download International
Sanseiru pojawiało się już kilkakrotnie w moich audycjach Martwe Czaszki. Jeśli spodoba wam się ta kapela i ktoś będzie sobie życzył żebym ich puszczał to chętnie to zrobię :D
czwartek, 26 lutego 2009
Emanuel - Akustycznie (2)
Przebrnęliśmy przez etap Em i syntetyki. Teraz podobno coś ciekawszego zdaniem moich znajomych. Zaczynam od końca, a więc najpierw uploaduję kawałki nowsze, w następnej wrzucie będą kawałki starsze (już kiedyś przeze mnie wrzucane) - i ta paczka i ta następna zawierać będzie kawałki nagrane przeze mnie przy wykorzystaniu gitary akustycznej (lub elektrycznej wyjątkowo na czystym kanale). Zbiorek niniejszy zawiera utwory rejestrowane przeze mnie na szybko (bardzo często za pierwszym podejściem na setkę), mające charakter typowych szkiców. Co można zrobić z takim szkicem pokazuje kawałek ostatni, gdzie po przesłuchaniu nagrania domowego zainteresował się nim Łukasz Kruszewski i w ramach Perfect Crisis zrobił cover haha. Tak, czuję się wzruszony, że ktoś w końcu sięgnął po piosenkę przeze mnie napisaną i wykorzystał ją. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni przypadek i ktoś będzie potrafił nadać kształt i oszlifować moje pomysły i nagrać to porządnie.
Lista utworów:
1. Adam Emanuel - Planet Caravan (Black Sabbath cover) (3:39)
2. Adam Emanuel - Nadzieję mam (5:52)
3. Adam Emanuel - I'm Runnin' To You (2008) (3:16)
4. Adam Emanuel - Revolution Blues (Neil Young cover) (3:33)
5. Adam Emanuel - Keep Me Warm (vers: 2009.02.19) (4:41)
6. Adam Emanuel - Nie ma takich chwil (2:17)
7. Adam Emanuel - Wandering Stars (Radio Propaganda cover) (4:19)
8. Adam Emanuel - Chloe Dancer (Mother Love Bone cover) (2:08)
9. Adam Emanuel - Man Of Golden Words (Mother Love Bone cover) (3:23)
10. Adam Emanuel - Your Savior (Temple Of The Dog cover) (2:15)
11. Adam Emanuel - Rooster (Alice In Chains cover) (4:40)
12. Adam Emanuel - Come & Get (5:04)
13. Adam Emanuel - Zegarmistrz Świata (T. Wozniak cover) (5:49)
14. Adam Emanuel - Alternatywa jest wszedzie (1:00)
15. Adam Emanuel - Memento Mori (7:19)
16. Adam Emanuel - I'm The One (Danzig cover) (4:43)
17. Adam Emanuel - Diane Blood (take #2) (4:49)
18. Adam Emanuel - Do Ut Des (2:39)
19. Adam Emanuel - However (3:35)
20. Adam Emanuel - blues dla haszyka (1:18)
21. Perfect Crisis - However (Adam Emanuel cover sic!) (3:58)
Paczka #2
no pass, różne bitrate
środa, 25 lutego 2009
Adam Emanuel - Depresso (2005-2008)
Hej, wrzuciłem właśnie wybrane kawałki które nagrałem sobie z użyciem głównie syntezatora i komputera. Są to szkice i różne pomysły na kawałki, choć jakość nie jest wybitna. Następną wrzutę poświęcę na zbiór szkiców akustycznych. Mam świadomość, że trzeba mieć wyjątkową oporność na przebrnięcie przez tę playlistę, ale nazbierało mi się trochę kawałków i nagrań (ogólnie ponad 17 godzin nagrań domowych), więc chcę to uporządkować, a skoro już sprzątam, to może kogoś to zainteresuje :) Etap Emanuel i brzmienia syntetyczne będę miał tym samym za sobą.
19 tracks in playlist, average track length: 4:14
Playlist length: 1 hour 20 minutes 42 seconds
Playlist files:
1. Adam Emanuel - Przyjaciel (3:29)
2. Adam Emanuel - Madame Butterfly (5:28)
3. Adam Emanuel - I kiedy rozum śpi (6:45)
4. Adam Emanuel & Igor - Nemesis (mix#5) (6:02)
5. Adam Emanuel - Moj Dom i Moje Kwiaty (3:59)
6. Adam Emanuel - Gniew (long version) (6:20)
7. Adam Emanuel - Powiedział Pan (2:25)
8. Adam Emanuel - A kiedy dotyka kwiatów (3:09)
9. Adam Emanuel - Ptasi (3:19)
10. Adam Emanuel - Ty pojdziesz gora (4:26)
11. Adam Emanuel - Dirty Seattler (Steve Hai feat. Cream Theatre) (4:18)
12. Adam Emanuel - Don't Know (4:05)
13. Adam Emanuel - Let Me Take You Down (2:34)
14. Adam Emanuel - Once In A Lifetime (4:07)
15. Adam Emanuel - Stardog Champion (5:07)
16. Adam Emanuel - The Stuff (3:12)
17. Adam Emanuel - The Last Temptation (6:28)
18. Adam Emanuel - Enigma (Diave cover) (3:07)
19. Adam Emanuel - Brothel-Mamma (2:22)
Paczka do pobrania
bardzo różne bitrate, bez hasła
szczegóły w paczce :)
niedziela, 15 lutego 2009
ta meta ta physika
Podzielę się z Wami ostatnią moją natrętną myślą. Od jakiegoś czasu chodzi za mną taka idea, że Jezus Chrystus mógł zbudować swój "program", "nauki", "misję" na bazie przeżytego doświadczenia ze śmiercią kliniczną i powrotem do życia. Nie umiem wskazać biblijnego momentu kiedy takie zdarzenie mogło mieć miejsce, a raczej, dobrać z historii oficjalnie przekazanej w 4 synoptycznych ewangeliach jakiegoś szczególnego miejsca i czasu który potwierdzałby moją kontrowersyjną tezę, no ale wiemy np. o 40 dniach które spędził na pustyni, będąc kuszonym. 40 dni to bardzo dużo czasu, można zejść z wycieńczenia, upału, głodu, pragnienia. Od tego kluczowego momentu można zauważyć zaktywizowanie działań Jezusa *). Coś przeżył (w dosłownym tego słowa znaczeniu - PRZEŻYŁ). Czyż nie jest to ów dowód, którego każdy z nas wygląda, lub którego nie dostrzega mówiąc, nie da się udowodnić, że jest życie po życiu, że coś z nas nie umiera, że coś nas czeka?
Relacje znane dzięki różnych mniej lub bardziej wiarygodnym naukowcom (sztandarowy przykład Raymonda A. Moody, czy Ian Wilsona) w jakimś sensie pokrywają się z tradycją przekazywaną od starożytności i średniowiecza jeśli chodzi o wyobrażenia życia po śmierci, mamy tradycje stawania przed bramami nieba, mamy sąd nad życiem, pojęcie ulotnej duszy, relacje ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną opowiadający o niemal "rajskich" realiach tego co widzieli, niesamowitym spokoju i zadowoleniu z nowego stanu itp.
Oczywiście jak to jest naprawdę nikt nie wie. Racja. Ale tradycja być może przekazuje nam jakąś zdeformowaną prawdę (czyli jeśli indianin umrze - spotyka po tamtej stronie duchy samanów czy innego manitu, jeśli umrze katolik, mówi o Św. Piotrze, Jezusie, Archaniole Michale itp.). Troje ludzi patrzących na wypadek widzi to samo ale inaczej. Ale coś widzi, nieprawdaż?
Przez całe życie uważałem się za ateistę. Lecz moja definicja tego ateizmu zbliża mnie do agostycyzmu, albo jakiegoś tumiwisizmu - czyli nie oceniać już teraz, nie twierdzić że jest lub nie ma. Zachować na końcu mózgu że może jest i żyć tak by nikogo nie krzywdzić. No ale jak napisałem na początku, może ta zimowa depresja uaktywniła we mnie jakieś "magiczno-mistyczne" myślenie....
*) Oczywiście być może moment taki można dać na zmartwychstanie, wszak na tym fakcie oparta jest cała wiara chrześcijańska, nic tak nie rzuca się w oczach w pismach wczesnych chrześcijan, jak właśnie to że Jezus zmartwychstał, nadto że nauczał o Królestwie które ma nadejść za ŻYCIA każdego. Być może WIELE z jego nauk zostało podanych uczniom po tym jak powrócił po ukrzyżowaniu (fizycznie? duchowo? wszak zaginęło ciało). Spekulacja czysta, ale kusząca.
Jako tło do dzisiejszych rozważań proponuję utwór Jimmiego Page'a z płyty Death Wish II soundtrack - A Shadow In The City
Posłuchaj obadaj
piątek, 21 listopada 2008
Emanuel - Erotyk
Taki kawałek mi ostatnio udało się popełnić. Oczywiście nie jest to nic wielkiego, ale miałem przez jakiś czas zajęcie
Erotyk
tak pięknie cisza trwa
otula cię - jak szept
zmęczenie błoga rzecz
wsłuchujesz się w rytm serc
i kiedy myślisz już
i chociaż czujesz że
wciąż dotyk miękkich ust
wibruje w tobie
choć jeszcze ciało drży
choć niby wygaszone
choć słyszysz jak obok śpi
powraca czas
tak piękna twoja twarz
choć ciemność jest jak bluszcz
papieros parzy w dłoń
ja obcy jestem tu
i kiedy myślisz już
i chociaż czujesz że
wciąż dotyk miękkich ust
wibruje w tobie
choć jeszcze ciało drży
choć niby wygaszone
choć słyszysz jak obok śpi
odjedzie w swoją stronę
i kiedy rozum śpi
i kiedy ciało drży
nie wiem co mówić ci
gdy wstaniesz
dziękuję jest ok?
a to był tylko sen?
w morzu rozgrzanej krwi
zbratanie?
lecz wstał już świt
tak pięknie cisza trwa
otula cię - jak szept
zmęczenie błoga rzecz
wsłuchujesz się w rytm serc
i kiedy myślisz już
i chociaż czujesz że
wciąż dotyk miękkich ust
wibruje w tobie
choć jeszcze ciało drży
choć niby wygaszone
choć słyszysz jak obok śpi
powraca czas (odjedzie w swoją stronę)
Kradnij
sobota, 11 października 2008
Atmospheric #14
Atmospheric to zin wydawany od wielu już lat. Zaczynał od opisywania zwłaszcza muzyki doom metalowej, jednak z biegiem lat otwierali się na muzykę bardzo dziwną, różną. Właśnie niedawno ukazał się numer 14. Dość powiedzieć, że w obecnym numerze jest mniej więcej tak: 3 klimatyczne, 3 blackowe, 1 heavy, i cos tam jeszsze (death/black 2 x), wiec chyba roznorodnie? Zin bardzo długo wydawany był według prawideł mała czcionka, trochę oprawy graficznej, multum treści. Osobiście podobał mi się chyba numer 11 albo 12 gdzie z braku możliwości wydania tego od razu uskładało się w cholerę zajebistych materiałów i całość miała chyba ponad 100 tłustych od tekstów stron. Obecny ma 64 i od kiedy Atmo wydawane jest w miarę systematycznie (czyli no ten jeden numer w roku złożą) nie ma już takich szaleństw. W odróżnieniu od poprzednich numerów, Kasia, nie zamieściła żadnych materiałów dotyczących tournee po polskich studiach nagraniowych, a szkoda, bo przyzwyczaiłem się do tego działu. W numerze nadal utyskuje się na mpchujki oraz upadek sceny, ale to już mały pikuś. Dość że Atmospheric nie jest dziadem i doczekał się własnej strony online (funkcjonuje jakoś od numeru 13). Czyli wychodzimy zza okopów. Właściwie wyszli zza okopów też jakiś czas temu, ponieważ zin od dłuższego czasu jest składany komputerowo, drukowany na przyzwoitym papierze, i mimo czarnobiałego designu, podobają mi się zmiany w tym piśmie.
Wrzucam skana flyera dotyczącego nowego numeru

Powiem Wam, że po latach to jest jedyny zin jaki mam ochotę kupować. Odpowiada mi sposób opracowywania tekstów, choć może nie koniecznie muzyka jaka jest opisywana. Nie ma w nim specjalnie wywiadów z kapelami thrash metalowymi, choć tradycyjnie jest spory dział z reckami polskimi i zagranicznymi. Jako totalny noob w tej scenie dzięki atmo poznałem kiedyś szereg ciekawych kapel jak Misteria, Valinor (akurat zjebali ich w recce), The Man Called Tea, Neolith itp.
Więcej info:
http://www.atmospheric.pl
Z tego miejsca pozdrawiam całą załogę której w naszych czasach jeszcze się chce tworzyć Atmospheric ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)